niedziela, 9 października 2011

Obrusy – podstawa dekoracji stołu


Trudno wyobrazić sobie elegancko nakryty stół bez pięknego obrusa. Dzięki niemu stół wygląda zdecydowanie bardziej odświętnie i uroczyście. Pewnie nie raz zastanawialiście się, jaki obrus wybrać przy okazji urodzin, Świąt czy romantycznej kolacji. Okazuje się bowiem, że nakrywanie stołu obrusem to swojego rodzaju sztuka, której tajniki wcale nie są takie łatwe do opanowania. Obrusy wykonane są z różnego rodzaju materiałów i każdy z nich charakteryzuje się odmiennymi właściwościami. Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was kilka sprawdzonych wskazówek i porad na temat tego podstawowego nakrycia stołu.  Mam nadzieję, że nie tylko ułatwią one Wam dekorowanie stołu, ale również skłonią do zastanowienia się czy obrus przydaje się wyłącznie na wyjątkowe okazje. Dawniej był obowiązkowym elementem nakrycia, a dzisiaj nie jest to już tak oczywiste. Zapraszam do lektury :)

Podstawowe zasady nakrywania stołu obrusem
Pierwsza i najważniejsza zasada dotycząca nakrywania stołu obrusem mówi o tym, że musi być on idealnie uprasowany i nieskazitelnie czysty. Jeśli uprasowaliście obrus po wyjęciu z pralki i schowaliście poskładany na półkę, jest pewne, że pojawiły się na nim zagięcia. Nie ma co się łudzić, że "same się rozprostują". Trzeba koniecznie wyprasować obrus jeszcze raz. Jeśli natomiast ma on jakąś plamkę – chociażby niewielką, zwyczajnie nie wypada kłaść go na stół i ukrywać pod jakimś naczyniem. Jest niemal pewne, że któryś z gości przesunie właśnie to naczynie i nasz sekret ujrzy światło dzienne ;) Bardzo ważne jest również, aby obrus zwisał z każdej strony stołu przynajmniej 20 cm. Krótszy po prostu będzie wyglądał nieestetycznie, a dłuższy będzie przeszkadzał gościom. Niektórzy profesjonaliści uważają również, że obrusy przezroczyste lub ażurowe powinno kłaść się na jednobarwny, dopasowany kolorystycznie obrus bazowy. Rzeczywiście, koronkowa serweta, którą bardzo trudno utrzymać w idealnym stanie, szczególnie na ciemnym  drewnie wygląda nieco niechlujnie. Natomiast tiulowe nakrycia, nawet jeśli są nieco pogniecione, dużo łatwiej udrapować w artystyczny nieład na obrusie bazowym. Pamiętajcie również  o tym, że nakrycia dla każdego z gości powinny być ułożone na obrusie symetrycznie – tylko wtedy będą wyglądały elegancko i harmonijnie.

Obrusy bawełniane, lniane, koronkowe – czym się różnią?
Nie ulega wątpliwości, że najbardziej eleganckie są obrusy lniane i bawełniane. Wynika to przede wszystkim z ich faktury i pewnego rodzaju matowości, która sprawia, że naczynia i sztućce ułożone na stole oraz oczywiście same potrawy nabierają szczególnego blasku. Poza tym naturalny len i bawełna od dawna uznawane są za materiały przyjazne dla zdrowia i dla skóry. Często len ma nieco grubsze sploty niż bawełna, niektórzy uważają więc, że jest tkaniną typowo letnią, jednak nowoczesne lniane obrusy mają sploty prawie niewidoczne. Len jest nieco bardziej "gniotliwy" niż bawełna, co wynika z jego większej sztywności. Jednakże nie powinien to być problem dla osób, które zawsze kładą na stół świeży, wyprany, wyprasowany i wykrochmalony obrus – zgodnie z tym, co zalecają profesjonaliści. Len nie niszczy się podczas wielokrotnego prania. To samo dotyczy obrusów bawełnianych – jeśli są wykonane z najwyższej jakości materiałów, nie straszne im nawet wielokrotne gotowanie. Natomiast obrusy koronkowe są nieco delikatniejsze, mają za to wyjątkowo ciepły, domowy charakter.

Jaki obrus na wyjątkową okazję, jaki na co dzień?
Ostatnimi czasy bardzo popularne są obrusy kolorowe i rzeczywiście świetnie się sprawdzają podczas codziennego użytkowania, zwłaszcza jeśli odpowiednio dobierzemy zastawę stołową do nakrycia. Natomiast na wyjątkowe okazje (takie jak ślub, Chrzciny, Komunia Święta) sprawdzą się uniwersalne, bardzo eleganckie białe obrusy. Warto, żeby w każdym domu znajdował się przynajmniej jeden taki obrus – przyda się nie tylko przy okazji ważnych, rodzinnych wydarzeń i wystawnych kolacji, ale również w nieco mniej formalnych okolicznościach, zwłaszcza jeśli pod leżące naprzeciw siebie nakrycia ułożymy w poprzek stołu eleganckie bieżniki. Przygotowując niedzielny obiad lub zapraszając przyjaciółki na popołudniową herbatę, sięgnijcie po obrus koronkowy, ma on bowiem niepowtarzalny urok i buduje ciepłą, domową atmosferę przy stole. Pamiętajcie również o tym, by dbać o każdy obrus – niezależnie od tego czy jest kolorowy, czy śnieżnobiały – jest on przecież swoistą wizytówką naszego stołu :)

Tak, obrus wiele mówi o gospodarzach domu :) Niech zawsze będzie świeży i schludny. Obrus sprawia, że nawet mało wyszukane potrawy smakują lepiej, bardziej wyjątkowo – po prostu inaczej. Moim zdaniem  na przestrzeni ostatnich dekad zarzucono nakrywanie stołu obrusem na co dzień przede wszystkim z racji życia w biegu i braku czasu na celebrowanie posiłków. Pewnie dlatego obrus sprawia, że każdy posiłek staje się ucztą. Może warto więc pięknie nakrywać stół każdego dnia? :)


czwartek, 6 października 2011

Jak serwować dalekowschodnie potrawy?


Jestem przekonana, że nie tylko ja jestem zafascynowana kulturą Dalekiego Wschodu. Mimo że w te piękne, egzotyczne krainy pełne powściągliwych, dobrze wychowanych ludzi wkradł się już Zachodni chaos i pośpiech, nadal tamten region świata charakteryzuje przywiązanie do tradycji i celebrowanie każdej chwili z namaszczeniem, według starożytnych zwyczajów. Przygotowywanie posiłków nawet w restauracji w Polsce bardzo często wiąże się z występowaniem szczególnego "mikroklimatu" ;) Jeśli i Wy jesteście miłośnikami egzotycznej kuchni albo chcielibyście w niedługim czasie spróbować swoich umiejętności kulinarnych w nowej dziedzinie, z pewnością zainteresują Was sposoby podawania azjatyckich potraw - od chińskich począwszy, poprzez japońskie, a na tajskich i hinduskich skończywszy. Dlatego też dzisiaj chciałabym przedstawić Wam niezbędne akcesoria stołowe, które zainspirują nie tylko miłośników chińszczyzny do urządzenia nieszablonowego spotkania przy stole. Zapraszam do lektury :)

Miski, miseczki i półmiski
Niedawno wspomniałam, że cechą azjatyckiej kuchni są małe porcje w porównaniu z Europejskimi i Amerykańskimi standardami. Zauważyliście pewnie, że mieszkańcy Dalekiego Wschodu są raczej drobnej postury i dużo rzadziej borykają się z nadwagą. Na ten stan rzeczy składają się dwa zasadnicze czynniki, czyli zdrowe, pełnowartościowe produkty spożywcze oraz wspomniana wcześniej wielkość porcji. Kuchnia azjatycka większości z Was kojarzy się również z bogactwem przypraw - i słusznie, bowiem dalekowschodnie smaki są wyraziste, a każde danie niezwykle aromatyczne. Dlatego azjatyckie specjały polecam osobom, które stawiają na jakość, a nie ilość ;) Z tych samych powodów potrzebne Wam będą miseczki rozmaitej wielkości, które są niezastąpione na tradycyjnym, azjatyckim stole. Serwuje się w nich nie tylko zupy, ale również ryż - podstawa dalekowschodniego posiłku, a także przepyszne sosy i dipy. Większe miski mogą posłużyć jako główne naczynie na stole, w którym podamy na przykład ryż. Szczególnie pięknie i stylowo prezentują się misy bambusowe i drewniane - dość niskie i o łagodnie zaokrąglonych brzegach. Z powodzeniem możecie je zastąpić również bardziej eleganckimi półmiskami.

Pałeczki i eleganckie podstawki pod sztućce
Trudno wyobrazić sobie bez nich azjatycką kuchnię. Pałeczki mogą być drewniane lub z tworzyw sztucznych. Chociaż pałeczki drewniane są stylowe i eleganckie, tylko wykonane z najwyższej jakości drewna będą solidne i przetrwają próbę czasu. Natomiast w ostatnich czasach bardzo modne są nowoczesne, designerski pałeczki, utrzymane w chłodnych, metalicznych tonacjach. bardzo często łączy się je z kanciastymi naczyniami, takimi jak kwadratowe talerze stylizowane na azjatycką zastawę stołową. bardzo ważne jednak jest, byście nie zapomnieli o podstawkach pod pałeczki, ponieważ zgodnie z chińskimi i japońskimi zwyczajami, nie wolno odkładać pałeczek na talerz nawet po skończeniu jedzenia. Podstawki pod pałeczki mogą być kościane, drewniane, porcelanowe lub kamienne - są to prawdziwe małe arcydzieła :) Ponieważ kuchnia azjatycka obfituje w owoce morza, przydatne mogą okazać się specjalnie do nich przeznaczone sztućce. Możecie nimi zastąpić pałeczki, których używanie wymaga jednak trochę wprawy.

Stylowe nakrycia - chińskie tace
Najbardziej eleganckim rodzajem nakrycia azjatyckiego jest zdecydowanie tradycyjna chińska taca. Możemy wyróżnić dwa sposoby jej używania. Po pierwsze, jeśli podajemy potrawy azjatyckie na tradycyjnym, niskim stole, wówczas możemy potraktować tacę jako główne nakrycie dla każdej osoby. Na niej ustawiamy miseczki na ryż, sosy, zupy, pałeczki itp. Natomiast jeśli zdecydowanie bardziej jesteście przyzwyczajeni do zachodnich tradycji serwowania dań, wówczas tacka może posłużyć Wam w charakterze półmiska ustawionego w centralnym miejscu stołu. Tacki chińskie świetnie nadają się szczególnie do serwowania sushi, ale nie musicie ograniczać się do tej jednej potrawy. Pamiętajcie również, że wok – mimo że wygląda egzotycznie, jest czymś w rodzaju dobrze nam znanej patelni. Jeśli więc zależy Wam na eleganckim podejmowaniu gości, zrezygnujcie z chwalenia się tym oryginalnym akcesorium kuchennym ;)

Kuchnia Dalekiego Wschodu ma niewątpliwie wiele zalet, dlatego fakt, że jest to w ostatnich latach bardzo modny trend kulinarny, bynajmniej nie powinien dziwić. Mam nadzieję, że moje porady i wskazówki pomogą Wam w przygotowaniu wyjątkowego posiłku w azjatyckiej stylistyce i atmosferze. Zachęcam gorąco do eksperymentów kulinarnych i dekoratorskich, które pozwalają oderwać się od szarej codzienności i przenieść w egzotyczną krainę pełną zniewalających smaków i zapachów :)




sobota, 1 października 2011

Dalekowschodnie zwyczaje przy stole


Kuchnia azjatycka jest na Zachodzie lubiana i ceniona nie tylko za wyjątkowe smaki, ale również za rozliczne walory zdrowotne – jest bowiem niskokaloryczna oraz bogata w witaminy i składniki mineralne. Dlatego zachęcam wszystkich do spróbowania egzotycznych przysmaków :) Te osoby, które znają kuchnie orientalne, pewnie ciekawe są również zwyczajów jakie panują przy stole w tej części świata. Co kraj, to obyczaj – jak głosi stare polskie przysłowie :) Dzisiaj zapraszam Was więc w egzotyczną podróż kulinarną i kulturową – mam nadzieję, że podzielicie moją pasję i zainteresowania związane z niecodziennymi zwyczajami przy stole :)

Chiny
Kuchnia chińska ma bardzo długą tradycję, obfituje więc w wiele specjałów, o których w Europie nawet nie słyszeliśmy. Osoby, które odwiedziły Kraj Kwitnącej Wiśni początkowo nie mogą się doczekać pierwszego tradycyjnego posiłku spożytego w towarzystwie chińskich przyjaciół lub partnerów biznesowych. Okazuje się jednak, że bardzo szybko zniechęcają się do zwyczajów panujących przy chińskich stołach. A niepotrzebnie – posiłkom towarzyszy bowiem lekka atmosfera i zasada mówiąca o konieczności unikania poważnych tematów. Jedzenie trzeba celebrować i cieszyć się nim! :) Nie powinniśmy się obawiać eksperymentów kulinarnych – zdecydowana większość potraw składa się z produktów, które nie wywołają sensacji żołądkowych u europejczyka. Mimo to wiele osób ma opory przed zaakceptowaniem zasady, że każdą potrawę na stole należy spróbować. Nawet jeżeli coś nam wyjątkowo smakuje, w dobrym tonie jest nie zjeść wszystkiego do końca. Czasem, kiedy czujecie, że nie macie ochoty na jakiś lokalny specjał, nie wymigujcie się chorobą lub alergią – przy stole nie porusza się takich tematów. Wystarczy, że przeprosicie mówiąc, że Wasz żołądek nie przyzwyczaił się jeszcze do chińskiej kuchni. W Chinach wszyscy posługują się pałeczkami, a w przypadku zup – także łyżką. Pałeczkami nie wolno się bawić, odkładamy je zawsze, kiedy chcemy coś powiedzieć lub nałożyć sobie coś na talerz. Pierwszy zaczyna jeść zawsze gospodarz – warto o tym pamiętać.   

Japonia
Japońskie zwyczaje i zachowania przy stole różnią się znacznie od azjatyckich. Przede wszystkim Japończycy to naród, który ceni elegancję i dystyngowane podejście do stołowania się. W przeciwieństwie do Chińczyków, Japończycy uważają bekanie oraz rozmaite dziwne odgłosy przy jedzeniu jako niegrzeczne i niekulturalne. Podobnie jak w wielu dalekowschodnich krajach, porcje nałożone na talerz są malutkie – być może dlatego Japończycy mają tak drobną budowę ciała. Jednakże każdą podaną potrawę trzeba zjeść do końca, do ostatniego ziarenka ryżu. Natomiast pałeczki, serwetki i miseczki zostawiamy po jedzeniu dokładnie w takim porządku, jaki zastaliśmy. Po lewej stronie od nakrycia zawsze ustawiana jest miseczka z ryżem, a po prawej z zupą. Podnosimy je i w taki sposób zjadamy ich zawartość, przy czym zupę najczęściej pijemy wprost z miseczki.. Bardzo ważnym zakończeniem posiłku jest ceremoniał picia zielonej herbaty, która skądinąd jest bardzo zdrowa i przyspiesza metabolizm. Ponieważ spożywanie posiłku jest czasem relaksu, nie poruszamy tematów związanych z chorobami, śmiercią, zdrowiem itp. Bardzo dużym nietaktem jest wydmuchiwanie nosa przy stole.

Indie
Kuchnia indyjska uważana jest za jedną z najbardziej aromatycznych i jednocześnie najbardziej zróżnicowanych na świecie. Lista przypraw używanych w Indiach na co dzień jest bardzo długa. Trudno w jednym zdaniu streścić najbardziej charakterystyczne specjały indyjskie, ponieważ w kraju tym występuje duże zróżnicowanie regionalne, jeżeli chodzi o najpowszechniejsze potrawy. Można jednak wyróżnić kilka cech wspólnych indyjskiej kuchni i zasad zachowania przy stole. Przede wszystkim każda potrawa i pieczołowicie dobrane przyprawy mają aspekt duchowy i ich przygotowanie wiąże się w dużej mierze z wierzeniami panującymi w Indiach. Najczęściej potrawy podawane są na specjalnych tackach, a w niektórych regionach również na liściach bananowca – to na nich ustawiane lub układane są poszczególne potrawy, przy czym samo ich ułożenie ma duże znaczenie i zależy od regionu. Pewnie zdziwi Was fakt, że Hindusi nie używają sztućców. Potrawy nabiera się palcami albo za pomocą chlebka, który najczęściej znajduje się na środku nakrycia.

Tajlandia
Kuchnia tajska jest uważana za bardzo zdrową i pożywną. Do potraw dodawane są duże ilości przypraw, szczególnie ostrych – na przykład chili. W Tajlandii możemy spotkać najbardziej niecodzienne smaki, ponieważ kucharze z tego regionu świata mają tendencję do tworzenia zaskakujących połączeń smakowych. Tajlandczycy są z natury optymistyczni i weseli, dlatego turyści uwielbiają odwiedzać ten kraj. Najwięcej nieporozumień wynika jednak z nieznajomości tajskiej etykiety, szczególnie norm związanych z jedzeniem. Ponieważ kuchnia tajska wiele zawdzięcza kuchni chińskiej, często można spotkać się z pałeczkami. Najczęstszym spotykane sztućce to jednak łyżka trzymana w prawej ręce i widelec w lewej – służy on do nakładania kawałków potrawy na łyżkę, a jedzenie widelcem uważane jest za prostackie. Zazwyczaj w Tajlandii otrzymamy niewielką miseczkę ryżu, do której sami dokładamy sobie dodatki z ustawionych na stole misek – korzystają z nich wszyscy biesiadnicy. W bardzo złym stole jest nabieranie sobie jedzenia własnymi sztućcami – służy do tego "zbiorowa" łyżka.

Kultura Dalekiego Wschodu dużą wagę przywiązuje do jedzenia. Możemy mówić wręcz o ceremoniale spożywania posiłków. Jedzenie w pośpiechu i napychanie się jest uważane za przejaw niewychowania. Dla Europejczyków spacer z przekąską w ręku nie jest niczym dziwnym, natomiast w Azji jest czymś nie do pomyślenia. To wszystko w połączeniu ze zdrowymi i świeżymi produktami, takimi jak ryż, owoce morza i liczne przyprawy, sprawia że jedzenie na Dalekim Wschodzie jest nie tylko przyjemne, ale i zdrowe. Dlatego gorąco zachęcam Was do kuchni azjatyckiej, która nie bez przyczyny jest uważana za jedną z najlepszych na świecie :)


czwartek, 29 września 2011

Sushi – z czym to się je?




Sushi – japoński przysmak, który na Zachodzie stał się chyba jednym z najbardziej rozpowszechnionych dań kuchni azjatyckiej, zyskuje coraz większą popularność również w Polsce. Niewiele jednak osób wie, że w Japonii spożywaniu sushi towarzyszy swoisty rytuał. Dlatego dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kulturę jedzenia tej ciekawej potrawy – zarówno u nas, jak i na Dalekim Wschodzie. Czy bardzo się ona różni? Zastanawiacie się pewnie także nad tym, jak podać sushi na stół, gdy przygotujecie to pyszne danie dla rodziny lub dla przyjaciół. Postaram się odpowiedzieć również na pytanie, co buduje niepowtarzalny klimat podczas spożywania ryżowych ruloników. Mam nadzieję, że wszystkie porady okażą się dla Was pomocne i pozwolą na przeżycie prawdziwej kulinarnej podróży w świat egzotycznych specjałów :)

Kultura jedzenia sushi
Większości z Was zapewne nie zdziwi fakt, że na Zachodzie najczęściej je się sushi pałeczkami, kojarzą się one bowiem z kuchnią japońską i chińską. Sztuka posługiwania się pałeczkami wymaga jednak pewnej wprawy i dla nowicjusza może być nie lada wyzwaniem. Zdradzę Wam więc pewien sekret ;) Otóż cała tajemnica eleganckiego korzystania z pałeczek tkwi w ich odpowiednim uchwyceniu. Jedna z pałeczek powinna być całkowicie nieruchoma – wsuwamy ją głęboko między kciuk a palec wskazujący i opieramy na środkowym i serdecznym palcu. Natomiast druga pałeczka powinna tkwić nieco wyżej pomiędzy palcem wskazującym a kciukiem (trochę w taki sposób, jak trzymamy długopis) – tak, abyśmy swobodnie mogli nią manipulować. Pałeczki działają jak szczypce. Jestem przekonana, że jeśli troszkę poćwiczycie, zostaniecie prawdziwymi mistrzami pałeczek ;) Zdziwicie się jednak, kiedy dowiecie się, że w Japonii nikt nie posługuje się pałeczkami, by zjeść sushi – robi się to palcami. W Europie i Ameryce jedzenie bez sztućców uważane jest za mało eleganckie i niehigieniczne – pewnie dlatego nawet w japońskich restauracjach znajdziecie pałeczki. Co ciekawe, nawet jedzenie palcami obwarowane jest kilkoma zakazami i nakazami. Przede wszystkim nie można rozdrabniać sushi i jeśli choćby jeden kęs trafi do naszych ust, nie możemy odłożyć ryżowego ruloniku z powrotem na talerz. Oczywiście przy tym można maczać sushi w sosie sojowym wymieszanym z chrzanem wasabi. Pomiędzy jednym a drugim rodzajem sushi jemy niewielką ilość marynowanego imbiru, który oczyszcza kubeczki smakowe i przygotowuje je na nowe doznania smakowe. Na koniec uczty myje się i wyciera ręce. 

Jak stworzyć niepowtarzalny klimat podczas jedzenia sushi?
Kulinarne eksperymentowanie to dla wielu z nas nie tylko okazja do wypróbowania niespotykanych, egzotycznych smaków, ale również wyjątkowa atmosfera i możliwość oderwania się od szarej codzienności. Dlatego jeśli przygotowujecie sushi dla bliskich, warto pomyśleć o odpowiedniej oprawie tej kulinarnej uczty. Ponieważ posługiwanie się pałeczkami wymaga odrobiny wprawy i doświadczenia, możecie zaprosić przyjaciół na tradycyjny japoński posiłek, czyli sushi jedzone palcami. Przygotujcie więc dla każdego miseczkę z wodą i ręczniczek, które przed i po posiłku posłużą do umycia rąk. Jedzcie koniecznie siedząc na podłodze, przy niskim stole – wspaniała zabawa :) Nie zapominajcie również o podaniu tradycyjnej, zielonej herbaty – najlepiej liściastej. Oczywiście, będzie Wam potrzebna również odpowiednia porcelana stołowa do serwowania sushi i dodatków.

Jak nakryć stół?
Na Dalekim Wschodzie raczej nie praktykuje się bogatego dekorowania stołu. Ponieważ nie jesteśmy przyzwyczajeni do gołych blatów, warto pod każdym nakryciem położyć bambusowe maty. Sushi możemy podać na tradycyjnych talerzach. Szczególnie pięknie wygląda na nowoczesnych kwadratowych naczyniach. Możecie również ustawić półmisek lub półmiski z sushi na środku stołu, jeśli zależy Wam jednak na tradycyjnych akcentach, przydatna będzie specjalna deseczka do podawania sushi. Jeśli planujecie używanie pałeczek, nie zapomnijcie o podstawkach, na których goście będą mogli oprzeć końcówki, by nie stykały się z powierzchnią stołu. Bardzo ważne są małe miseczki, w których serwowane są sosy i dodatki do sushi. Do podawania zielonej herbaty możemy użyć filiżanek i czajniczka postawionego na podgrzewaczu.

Mam nadzieję, że jedzenie sushi w towarzystwie najbliższych będzie dla Was prawdziwą radością i niezapomnianym przeżyciem – nie tylko kulinarnym :) Jest coś niezwykle eleganckiego i dystyngowanego w tej potrawie, co w połączeniu z kilkoma egzotycznym akcentami sprawi, że będzie to prawdziwa uczta dla zmysłów i dla ducha. Sushi tak naprawdę może przygotować nawet początkujący kucharz. Wystarczą odpowiednio dobrane składniki i pomysł na ryżowe ruloniki. Ponieważ coraz częściej nawet w marketach można znaleźć potrzebne do przyrządzenia sushi produkty, co stoi na przeszkodzie, żeby spróbować? Życzę więc smacznego i niezapomnianych wrażeń :) 


niedziela, 25 września 2011

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o sushi


Eksperymenty kulinarne to pasja wielu z Was – jestem o tym przekonana :) Któż z nas nie zna sushi przynajmniej ze słyszenia? Bardzo często egzotyczne dania są wyjątkowo zdrowe i wartościowe, dlatego niekiedy warto skusić się na małe szaleństwo kulinarne i na przykład przygotować dla przyjaciół poczęstunek w takiej nietradycyjnej postaci. Sushi ostatnio stało się jeszcze bardziej popularne, a to za sprawą celebrytów, którzy uwielbiają imprezy połączone z pałaszowaniem sushi wprost z nagich ciał pięknych hostess i przystojnych kelnerów ;) Nie namawiam Was bynajmniej na takie ekstrawaganckie sposoby podawania sushi, zachęcam jednak do spróbowania te osoby, które jeszcze sushi nie jadły :) Jeśli znacie i lubicie to japońskie danie, z pewnością zaciekawią Was jego rozmaite warianty. Dlatego dzisiaj zapraszam Was do egzotycznej podróży w świat ryżu, surowej ryby i wodorostów (i nie tylko!). Opowiem Wam z czego robi się sushi, jakie są jego rodzaje oraz jakie przyprawy i sosy najczęściej podaje się do ryżowych ruloników.

Z czego robi się sushi?
Większość osób z pewnością kojarzy sushi z surową rybą. Jest w tym ziarno prawdy, ale gdyby ograniczyć kulturę jedzenia tego japońskiego przysmaku do tego jednego składnika, byłoby to bardzo krzywdzące. Przede wszystkim podstawą sushi w każdym wypadku jest gotowany ryż. Pozostałe składniki to tak naprawdę dodatki do niego. Ponieważ kuchnia japońska uważana jest za zdrową i bardzo urozmaiconą, stworzono wiele wersji sushi. Nikogo nie powinien dziwić fakt, że mieszkańcy tej Wschodniej Krainy Wysp z prawdziwą pasją oddają się konsumpcji ryb i owoców morza. Urok sushi polega na tym, że najczęściej są one surowe. Sushi owijane jest wodorostami nori, które są bardzo zdrowe – zawierają bowiem prawdziwe bogactwo witamin i składników mineralnych. Do sushi dodaje się również kawałki warzyw, grzyby, a nawet jajka. Najczęściej spożywa się w trakcie jednego posiłku kilka różnych rodzajów ryżowych ruloników. W japońskich restauracjach możecie spotkać się z trzema rodzajami zestawów: od najskromniejszych, przez bardziej urozmaicone, po najbardziej wykwintne. Ponieważ sushi przyrządzane jest z surowych artykułów spożywczych, przygotowywane jest bezpośrednio po złożeniu zamówienia. Dlatego możecie być pewni, że na Wasz stół trafi smaczny, świeży i pełnowartościowy posiłek.

Różne rodzaje japońskiego przysmaku
W zależności od tego, w jaki sposób przygotowywane jest sushi, możemy natknąć się na cztery jego rodzaje. Ryżowe ruloniki, zawinięte w wodorosty nori, które najczęściej kojarzone są z sushi to tak zwane maki – zushi. Przygotowując sushi dla przyjaciół, pamiętajcie o tym, że długość ruloniku nie powinna być większa niż jego średnica. Maki – zushi dzieli się na pomniejsze rodzaje, w zależności od dodatków:
  • tekka – sushi z tuńczykiem 
  • ibodai – sushi z rybą maślaną
  • sake – sushi z łososiem
  • ebi – sushi z krewetkami
  • kappa – sushi z ogórkiem
  • takenoko – sushi z pędami bambusa
  • artichoke – sushi z karczochem
  • tamago – sushi z kawałkiem naleśnika
Jeśli natomiast na Waszym talerzu znajdą się podłużne, uformowane ręcznie ryżowe paluszki, na którym ułożono kawałki ryby, macie przed sobą nigiri – zushi. Jest to drugi pod względem popularności rodzaj sushi. Z kolei hirashi – zushi to nic innego jak ryż rozsypany w miseczce, na którym poukładana jest ryba, owoce morza, tofu, warzywa i grzyby. Nie bądźcie jednak zaskoczeni, jeśli na stole przed Wami zostaną położone składniki (ryż, wodorosty nori oraz dodatki), z których sami będziecie musieli przygotować sobie sushi. Ten rodzaj japońskiego przysmaku nosi nazwę temaki – zushi.

Przyprawy i sosy
Trudno wyobrazić sobie prawdziwe japońskie sushi bez odpowiednich przypraw, które doskonale podkreślają smak tego przysmaku. Do ryżu dodawany jest ocet ryżowy – ma on przyjemny zapach i nieco słodkawy smak. Kawałki ryby bardzo często smarowane są z jednej strony chrzanem wasabi, który jest nieco ostrzejszy niż polski chrzan, a przy tym nieco gorzki. Ponieważ w Polsce korzeń wasabi jest niedostępny, możecie użyć proszku wasabi, który wymieszany z wodą posłuży Wam do przyprawienia kawałków ryby. Pamiętajcie jednak o tym, że jest on nieporównywalnie ostrzejszy od polskiego chrzanu! :) Najczęściej do sushi podaje się sos sojowy do maczania, który bez problemu kupicie nawet w markecie. Warto pomyśleć również o marynowanym imbirze, który w niewielkich ilościach powinno się degustować pomiędzy różnymi rodzajami sushi – dla odświeżenia kubeczków smakowych.

Widzicie więc, że spożywaniu sushi towarzyszy swoisty rytuał! :) Dlatego wiele osób może czuć się zagubionych i zniechęconych do tej wspaniałej potrawy. Dlatego następnym razem zapraszam Was do lektury wpisu o sposobach jedzenia i podawania sushi. Mam nadzieję, że dzięki tym informacjom przekonacie się do tej potrawy. Jest ona bardzo zdrowa i niskokaloryczna. Wodorosty nori znane są dzięki dużej zawartości składników odżywczych, natomiast korzeń wasabi uważany jest nawet za roślinę leczniczą! Tym bardziej zachęcam więc Was do małego eksperymentu kulinarnego lub do odwiedzenia najbliższej restauracji serwującej sushi :)

czwartek, 22 września 2011

Studencki stół


Wśród studentów krąży pewien dowcip, w którym kryje się ziarnko prawdy ;) Kiedy student na pewno kłamie? Gdy mówi: Nie piję, Nie palę i Dziękuję, nie jestem głodny. O ile jednak z imprezowaniem i burzliwym studenckim życiem bywa różnie, o tyle oszczędność – głównie na jedzeniu, bo na czym innym – jest chyba standardem w każdym akademiku i domu studenckim ;) Jeśli studiujecie, z pewnością bardzo ważny jest dla Was czas przygotowania posiłku oraz tak zorganizowana kuchnia, by potrzebne sprzęty zajmowały możliwie najmniej miejsca, a jednocześnie dobrze służyły swoim młodym właścicielom. Dlatego dzisiaj zapraszam Was do lektury na temat studenckich zwyczajów stołowych i praktycznych rozwiązań, które zdadzą egzamin w najbardziej nawet ciasnym miejscu :)

Co jedzą studenci? ;) 
Studenci to chyba najgorzej odżywiona grupa społeczna ;) Tak przynajmniej było w dawnych czasach, a dzisiaj? Młodzi ludzie coraz częściej wiedzą jak ważne jest prawidłowe odżywianie i zdrowy tryb życia. Nie zawsze jednak umiejętności idą w parze z dobrymi chęciami. Dlatego wiele osób tęskni za kuchnią mamy i odwiedzinami w rodzinnym domu, skąd zawsze przywożą smakołyki – najczęściej tradycyjne potrawy, które mama zamraża dla swojej pociechy. Mamine gołąbki, pierogi czy kotlety są po prostu niezastąpione w studenckim menu! :) Gorzej mają jednak te osoby, które nie mogą sobie pozwolić na częste wizyty w domu z racji setek kilometrów dzielących ich od rodzin. Bardzo często pozostają więc zupki w proszku, mrożone dania – idealne do mikrofalówki oraz wszelkiego rodzaju łatwe w przygotowaniu i tanie potrawy. Czasem zdarza się, że grupa przyjaciół w akademiku przygotuje wspólnie pyszną kolację, która jest bardzo istotnym urozmaiceniem codziennego menu. Bywa jednak i tak, że najbardziej pożywnym daniem, na które studenci mogą sobie pozwolić jest pizza zamówiona na telefon.

Co przyda się każdemu studentowi? 
Jeśli dopiero rozpoczynacie studia, zapewne zastanawiacie się, jakie przedmioty warto zapakować do walizki przeprowadzając się do akademika. Mimo że podstawowa zastawa stołowa zwykle znajduje się na stołówce w akademiku (co wcale nie jest takie pewne i nigdy nie wiadomo w jakim będą one stanie ;)), do domu studenckiego warto zabrać ze sobą chociażby jeden komplet złożony z talerza, miseczki, podstawowych sztućców i kubka. Aby nie zniszczyły się one podczas podróży, trzeba je dobrze zapakować albo zabrać ze sobą naczynia z nietłukących się materiałów: na przykład z plastiku lub z melaminy. Na pewno przydadzą się wszelkiego rodzaju pojemniki do przechowywania żywności w lodówce. Wystarczy, że będą to plastikowe pudełka z pokrywką – znacznie ułatwiają one życie. Student raczej nie może sobie pozwolić na pojemniki z próżniowymi zamknięciami, może jednak mama pozwoli zabrać Wam kilka takich z domu? Dzięki nim żywność dłużej zachowuje świeżość. Niezbędne mogą się również okazać naczynia żaroodporne albo wykonane z hartowanej porcelany, które są niezastąpione w kuchenkach mikrofalowych. Inwestycją, która na pewno się opłaci są również naczynia 2w1, które pozwalają zaoszczędzić miejsce. Duży kubek może na przykład pełnić jednocześnie rolę miseczki śniadaniowej. Trójdzielne miseczki pozwolą na ciekawe i estetyczne serwowanie wielu różnych potraw – przydadzą się również do serwowania przekąsek podczas niejednej studenckiej imprezy ;)

Jak wygląda studencki stół? 
Trzeba zacząć od tego, że często nie ma czegoś takiego jak stół w dosłownym tego słowa znaczeniu ;) Ale student zawsze sobie poradzi – tablica korkowa ustawiona na książkach uratowała już niejedną imprezę :) Oczywiście żartuję, ale prawdą jest, że studentom czasem przychodzi mieszkać w naprawdę spartańskich warunkach. Za to jest to chyba najbardziej kreatywna, pomysłowa – i optymistyczna epoka w życiu każdego wykształconego człowieka :) Nawet bardzo skromnej potrawie podawanej przyjaciołom w akademiku towarzyszy nie tylko wyjątkowa atmosfera budowana poprzez wspólną grę na gitarze i śpiewanie, ale również dekoracje – wyczarowane z papieru, świec i zupełnie niepotrzebnych rzeczy, o których nowym przeznaczeniu "nie – studentom" nawet się nie śniło ;)

Mam nadzieję, że moje porady pomogą przygotować się świeżo upieczonym studentom do nowego etapu życia, a tym starszym – no cóż, pozostaje powspominać dawne czasy :) Ponieważ stół jest bardzo ważnym miejscem, również w akademiku, wiele wspaniałych chwil wiąże się właśnie z nim. Wspólne posiłki, przygotowywanie potraw budują szczególną więź między młodymi ludźmi, zwłaszcza w połączeniu z edukacyjnymi wyzwaniami jakie codziennie przed nimi stają. A jakie są Wasze doświadczenia i wspomnienia związane ze zwyczajami studenckimi przy stole? Jakich rad udzielilibyście młodszym kolegom? Zapraszam do dyskusji :)