czwartek, 18 października 2012

Jak serwować i jeść fondue?




     Ponieważ fondue jest w naszym kraju coraz bardziej popularne, przygotowałam dla Was garść porad dotyczących serwowania i spożywania tego przysmaku. Nie wpadajcie w popłoch, jeśli przyjaciele zaproszą Was na serową lub czekoladową ucztę – z pomocą przychodzą bowiem reguły Savoir Vivre’u :) To prawda, że na naszych stołach coraz częściej goszczą nieznane, nietypowe potrawy, jednak to powód do radości :) Nie ma nic wspanialszego niż spotkanie w gronie najbliższych uświetnione jakimś smakołykiem.

Jak elegancko podać fondue na stół?
     Fondue można serwować na dwa sposoby – w naczyniu podgrzewanym spirytusowym palnikiem lub w garnuszku podgrzewanym za pomocą świeczek typu tea – light. W pierwszym przypadku potrawa przygotowywana jest na oczach zaproszonych gości, a w drugim - lepiej wcześniej rozpuścić składniki na kuchence, ponieważ świeczki co prawda zapobiegną zastyganiu potrawy, ale niekoniecznie ułatwią rozpuszczenie i wymieszanie składników.
     Do zestawów do fondue, które można kupić w sklepach najczęściej dołączane są metalowe lub ceramiczne sztućce. Czasem jednak - zwłaszcza, gdy grupa zaproszonych gości jest liczna, zwyczajnie może ich zabraknąć. Wystarczą wówczas patyczki drewniane – takie jak te używane do przygotowywania szaszłyków. Nie zapomnijcie o talerzykach, na których serwuje się kawałki bagietki, pieczywo czy warzywa. Jeśli przewidujecie podanie sosów – każdy z gości powinien otrzymać osobną miseczkę z dodatkami tego typu. Koniecznie trzeba również ułożyć serwetki obok każdego nakrycia.

Co reguły Savoir Vivre’u mówią o fondue?
     Jak elegancko jeść fondue? Nawet jeśli zaproszonymi gośćmi są najbliżsi krewni i przyjaciele, trzeba pamiętać o dobrych manierach. Przede wszystkim należy korzystać wyłącznie ze swoich naczyń i sztućców – w złym guście jest na przykład używanie czyjegoś patyczka. Nie zamaczamy również pieczywa, które już nadgryźliśmy – to nie tylko nieestetyczne, ale także niehigieniczne. Jeśli zdarzy się, że kawałek pieczywa spadnie z patyczka, wyciągamy go za pomocą tradycyjnych sztućców. Dobrze, jeśli czuwa nad tym gospodarz spotkania. Niezręczną sytuację łatwo rozładować przywołując jako anegdotę starą szwajcarską zasadę, że ten, kto "zgubi" pieczywo w garnuszku, stawia butelkę białego wina :)

    Nie do końca wiadomo, kto, jak i kiedy po raz pierwszy przyrządził fondue. Czy byli to alpejscy górale czy oszczędne szwajcarskie gospodynie? Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Z pewnością jednak jest to niezwykła potrawa, a samo jej serwowanie może stanowić atrakcję dla gości. Historia fondue sięga XVII wieku i przez ten czas ani sposób przygotowania, ani składniki nie zmieniły się znacząco. Zapewne to tradycyjna receptura i ciekawy sposób serwowania jest sekretem popularności tej potrawy na całym świecie. Istnieją nawet firmy specjalizujące się w serwowaniu tego przysmaku, a w coraz większej liczbie restauracji fondue można znaleźć w menu.

sobota, 6 października 2012

Jak przygotować fondue?



     Fondue wspaniale sprawdzi się podczas rozmaitych spotkań w gronie najbliższych. Ponieważ jednak nie jest to popularna potrawa w naszym kraju, przygotowałam dla Was dzisiaj kilka praktycznych wskazówek jak przygotować ten wyszukany przysmak. Mam nadzieję, że ułatwią Wam one kulinarne eksperymenty z przepisami kuchni szwajcarskiej :) Czasem wystarczy bowiem proste rozwiązanie, by każda potrawa – nawet tak niezwykła jak fondue, udała się wyśmienicie. Uśmiechy na twarzach najbliższych z pewnością będą największą nagrodą za wysiłek włożony w przygotowanie niezwykłego obiadu czy kolacji :)

Odpowiedni kociołek to podstawa
     Do przygotowania fondue z pewnością przyda się specjalny zestaw naczyń. Najważniejszy jest odpowiedni dobór kociołka, w którym będziecie rozpuszczali sery żółte. Najlepiej, by był on wykonany z materiału ceramicznego – takie naczynia sprawdzają się wyśmienicie w przypadku fondue serowego czy czekoladowego. Poza tym elegancka porcelana najpiękniej prezentuje się na stole. Inne rodzaje fondue, np. mięsne, lepiej jednak przyrządzić w żelaznym naczyniu.

Podgrzewanie fondue
     Fondue nie byłoby tak niezwykłą potrawą, gdyby nie podgrzewanie jej bezpośrednio w trakcie serwowania. W zestawach do fondue, jakie możecie znaleźć w sklepach znajdują się najczęściej specjalne palniki gazowe, nad którymi ustawia się kociołek. Jednak sprawdzą się także tradycyjne podgrzewacze herbaciane, jakie ustawiamy pod imbrykami z herbatą – szczególnie w przypadku fondue czekoladowego i serowego, które przygotujemy wcześniej na kuchence. Podgrzewacze typu tea-light pomogą utrzymać odpowiednią temperaturę potrawy i zapobiegną jej zastyganiu.

By fondue serowe zawsze się udawało
     W przypadku fondue serowego pamiętajcie o tym, by odpowiednio przygotować kociołek – można na przykład nasmarować naczynie czosnkiem. Doda on nie tylko wspaniałego aromatu potrawie, ale również zapobiegnie przywieraniu sera do ścianek naczynia. Wielu kucharzy podkreśla, że dobrze jest najpierw rozpuścić ser w rondelku, na tradycyjnej kuchence, a dopiero później przełożyć go do kociołka.

Słodkie fondue nie tylko z czekolady
     Czekoladowe fondue nie jest trudne w przygotowaniu, jednak warto pamiętać o kilku dodatkach. Przyrządzanie potrawy można rozpocząć w kociołku. Najpierw wlewamy do niego niepełną szklankę śmietanki, a dopiero potem rozpuszczamy dwie tabliczki czekolady. Aby urozmaicić nieco danie, można do czekolady dodać odrobinę alkoholu, np. brandy, likieru lub rumu. Niektórzy dodają do czekoladowego fondue również łyżeczkę masła.

     Fondue nie jest trudne w przygotowaniu, a przy tym tak nieszablonowo podawana potrawa uświetni każde spotkanie przy stole. Wspólne biesiadowanie wokół kociołka z pewnością dostarczy wielu radosnych przeżyć, wywoła uśmiech na twarzach najbliższych i uatrakcyjni popołudnie lub wieczór spędzony w domu.

piątek, 28 września 2012

Wszystko na temat rodzajów fondue




     Każdy lubi spotkania w gronie krewnych i przyjaciół. Dobrym pomysłem jest podjęcie najbliższych nietypowym daniem – smakowitym fondue. W naszym kraju nie jest ono jeszcze popularne, ale coraz częściej słyszy się o nim w programach kulinarnych, a w sklepach bez trudu można znaleźć eleganckie zestawy do przygotowania tego przysmaku. Fondue świetnie sprawdzi się podczas długich jesiennych i zimowych wieczorów, kiedy w domowym zaciszu będziemy mogli cieszyć się obecnością najbliższych, radosną atmosferą i małymi arcydziełami sztuki kulinarnej :)

Klasyczne fondue serowe
     Tradycyjne fondue serowe pochodzi ze Szwajcarii. Szwajcarscy górale wykorzystywali do jego przygotowania zeschły ser, by nie marnować jedzenia podczas długiej zimy. Fondue jest pożywne, wręcz kaloryczne, jednak wspaniale sprawdza się podczas spotkań towarzyskich, kiedy wokół garnka z roztopionym serem żartom i rozmowom nie ma końca. Jak zrobić własne fondue? Będziemy potrzebowali dwóch gatunków sera (najlepiej, by był to ementaler i gruyère), wytrawnego białego wina, odrobiny kirszu i ewentualnie mąki ziemniaczanej, która zapobiegnie "zważeniu się" sera. Jako dodatki do zamaczania można podać pokrojoną bagietkę i warzywa tj. brokuły. Niektórzy przyprawiają danie gałką muszkatołową, białym pieprzem i specjalną mieszanką ziół. Z fondue serowym wiąże się pewien przesąd – kto zgubi bagietkę w garnku z serem, funduje przyjaciołom kolejną butelkę białego wina :)

Coś dla łasuchów – fondue czekoladowe
     Fondue czekoladowe jest słodką wersją tradycyjnego serowego przysmaku. Jest bardzo łatwe w przygotowaniu, wystarczy bowiem rozpuścić w garnku lub specjalnym naczyniu mleczną czekoladę. Obecnie popularne są również fontanny czekoladowe, bardzo podobne w swojej idei do fondue czekoladowego – pojawiają się zazwyczaj na ślubach. Co podać do zamaczania? Wszelkiego rodzaju owoce – truskawki, cytrusy, kiwi, a także słodkości – pianki itp. Wcześniej trzeba upewnić się, że nie rozpuszczą się one w ciepłej czekoladzie. Fondue czekoladowe sprawdzi się szczególnie podczas romantycznych wieczorów we dwoje, ponieważ czekolada uważana jest za afrodyzjak :)

Fondue mięsne
     W przypadku fondue mięsnego (nazywanego też burgundzkim), w garnku smażymy na oleju kawałki polędwicy lub rostbefu. Wszystkie czynności związane z przygotowaniem posiłku odbywają się przy stole. Goście mają na swoich talerzach minimum trzy rodzaje sosów, w których maczają usmażone mięso. Jest to chyba najbardziej kaloryczna wersja fondue.

W wersji light – fondue bulionowe
     Fondue bulionowe jest najmniej kaloryczne. Na bulionie można przygotować zarówno mięsa, jak i warzywa, które później goście maczają w sosach.

     Przygotowanie fondue nie powinno nastręczać większych trudności. Wystarczy dobry przepis i pomysł na ciekawe spotkanie gotowy :) Chociaż większość rodzajów fondue jest raczej kaloryczna, czasem dobrze jest ugościć swoich najbliższych prawdziwym przysmakiem. Pamiętajcie jednak, że nie wszyscy lubią sery pleśniowe (z nich także można przygotować fondue) – ich zapach potrafi niektórych odstraszyć od posiłku ;)


niedziela, 16 września 2012

Czas na jesienne nalewki! :)



     Jesień to czas zbiorów. W przydomowych ogródkach i na działkach za miastem dojrzewa właśnie wiele odmian owoców. Gałęzie uginają się od dorodnych śliwek, jabłek i gruszek. Najlepiej właśnie teraz rozpocząć przygotowywanie nalewek – będą gotowe na zimę. Dzisiaj przygotowałam dla Was garść porad na ten temat. Znajdziecie tutaj kilka sprawdzonych wskazówek, które – mam nadzieję – pomogą Wam zamknąć w butelkach trochę ciepłych, jesiennych promieni słońca :) Przygotowanie nalewek wcale nie jest trudne :)

     Jak zabrać się za przygotowywanie jesiennych nalewek? To naprawdę nie jest skomplikowane. Wystarczą owoce, cukier i spirytus lub wódka (w zależności od własnego uznania). Z jakich owoców można przygotować dobry trunek? Sprawdzą się śliwki, jabłka, późne jeżyny, maliny, pigwy, orzechy, aronie, mięta, jarzębina, a nawet pomarańcze czy pieprz. Istnieje również odmiana nalewki zwana ratafią – do jej przyrządzenia używa się różnych rodzajów owoców, które układamy warstwami i przesypujemy cukrem.

     Podstawą sporządzania nalewek jest właśnie przygotowanie owoców i zasypanie ich cukrem. Do tego celu będzie potrzebne duże, szklane naczynie bez przykrywki. W takim słoju układamy pokrojone owoce, zasypujemy cukrem i odstawiamy na około tydzień w ciepłe miejsce. Nalewkom dobrze służy ustawianie ich na słońcu – wówczas owoce szybciej puszczają sok, a procesy fermentacji przebiegają intensywniej. Naczynie należy przykryć materiałem, na przykład gazą. Wskazane jest uzupełnianie cukru, jednak jego nadmiar sprawi, że nalewka będzie zbyt słodka i mdła. Po tygodniu dolewamy alkoholu. Na kolejny tydzień zostawiamy nalewkę w słoju, jednak tym razem szczelnie ją zamykamy. Jeśli nie mamy zakrętki, można posłużyć się folią aluminiową. Za pomocą na przykład filtru do kawy odsączamy nalewkę i rozlewamy ją do butelek. Czasem trzeba tę czynność powtórzyć wiele razy zanim uzyskamy klarowny płyn. Potem odstawiamy butelki w ciemne, chłodne miejsce i pozostawiamy na kilka miesięcy. Gotowa nalewka wydaje się "gęstsza" niż w początkowych etapach jej przygotowania. Do serwowania nalewek najbardziej nadają się  niewielkie kieliszki, np. takie jak do wódki, likieru, a nawet do brandy. Można również dodać odrobinę trunku do filiżanki gorącej herbaty.

     Nalewki domowej roboty mają wiele korzystnych dla zdrowia właściwości, najlepiej jednak korzystać ze sprawdzonych receptur, które z pewnością przechowują nasze babcie. Dobroczynne właściwości nalewek znane są w naszym kraju od połowy XV wieku. Nic tak nie pomaga i nie stawia na nogi w czasie przeziębienia, jak kieliszek rozgrzewającego trunku. Nic tak nie poprawia nastroju zimą, kiedy każdy przygnębiony jest brakiem słońca. Nalewki są również bogate w witaminy. Pamiętajcie, by jedną, dwie butelki odstawić na najwyższą półkę w piwniczce – smakują one najlepiej po kilku latach odpowiedniego przechowywania.

     Nastawianie nalewek nie powinno nikomu przysporzyć dużych trudności, jednak nie jest to zajęcie dla osób, które oczekują natychmiastowych efektów. Można powiedzieć, że to zadanie dla cierpliwych, najczęściej bowiem nalewki nadają się do spożycia dopiero na Boże Narodzenie. Zapewniam Was jednak, że warto poczekać – nie ma lepszego sposobu na podejmowanie gości trunkami własnej roboty, nic też nie równa się ich smakowi i aromatowi :) Zatem – czas na nastawianie jesiennych nalewek! :)

sobota, 15 września 2012

EKO stół



     Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę, jak ważna jest ochrona środowiska naturalnego. Zachęcam, by na co dzień wprowadzać w życie ekologiczne rozwiązania. Być może pojedyncza osoba niewiele może zdziałać, jednak połączone wysiłki wielu ludzi mają większe szanse na powodzenie ;) Dzisiejszy wpis będzie dotyczył zagadnień ekologicznych związanych ze stołem – przede wszystkim przyjaznego dla nas i dla środowiska naturalnego prania obrusów i ekologicznych środków czystości. Jeśli znacie jakieś ciekawe, proekologiczne rozwiązania, nie zapomnijcie podzielić się nimi w komentarzach :)

Białe obrusy i serwetki zawsze piękne
     Najwięcej kłopotu sprawiają nam białe elementy garnituru stołowego – bawełniane i lniane obrusy, serwetki i bieżniki. Restauracje i kawiarnie mogą skorzystać z ekologicznych pralni chemicznych, jednak dla pojedynczej osoby takie rozwiązanie może być kosztowne i kłopotliwe. Z pomocą przychodzą nam jednak babcine rozwiązania – znane i cenione od wieków. Nie ma potrzeby korzystania z drogich wybielaczy chemicznych. Białe obrusy można przed praniem namoczyć na całą noc w zsiadłym mleku lub letniej wodzie z solą. Lniane – w wodzie ze spirytusem (1 łyżka na 1 litr wody). Naturalne środki wybielające to soda oczyszczona, sok z cytryny i ocet (wystarczy dodać do prania pół szklanki jednego z tych środków) lub proszek do pieczenia (jedno opakowanie). Nie obędzie się jednak bez tradycyjnego proszku do prania – nadaje on ładny zapach obrusom. Natomiast suszenie na słońcu to chyba najstarszy sposób na wybielenie białych tkanin :)

Czy możliwe jest pranie bez proszku?
     Okazuje się, że tak! Współcześnie coraz więcej osób boryka się z alergiami, dlatego chętnie skłaniamy się ku naturalnym rozwiązaniom – także w przypadku środków piorących. Taką 100–procentowo naturalną alternatywą są indyjskie orzechy do prania. W Indiach i Nepalu są stosowane od wieków. Orzechy piorące są bezzapachowe, chociaż ich łupina ma charakterystyczną woń znikającą w kontakcie z wodą. Za właściwości czyszczące odpowiada substancja zwana saponiną – jest to naturalny detergent. Ponieważ orzeszki pomagają także w odtłuszczaniu, świetnie sprawdzają się nawet w zmywarkach czy podczas czyszczenia mebli.

Domowe sposoby na trudne plamy
     Kiedy na obrusie pojawią nie nieestetyczne plamy, nie warto od razu sięgać po detergenty – w ich składzie znajduje się wiele substancji szkodliwych dla zdrowia i dla środowiska naturalnego. Przygotowałam więc kilka sprawdzonych sposobów na wywabianie kłopotliwych plam z obrusów i serwetek. Oto one:
  • plamy z soku – sprawiają chyba najwięcej kłopotów; w przypadku białej bawełny pomocne może okazać się czyszczenie 3-procentową wodą utlenioną wymieszaną z 5 kroplami amoniaku; w przypadku kolorowych obrusów z lnu i bawełny można zastosować kilkugodzinne moczenie w zsiadłym mleku lub zwilżenie poplamionego miejsca sokiem z cytryny i pranie ręczne w wodzie z mydlinami
  • plamy z wina – białe obrusy czyścimy watą nasączoną 10-procentową wodą utlenioną, kierując się od zewnątrz do środka plamy, unikając w ten sposób jej powiększenia; w przypadku kolorowych obrusów posypujemy plamę solą i pierzemy lub czyścimy 2-procentową wodą utlenioną upewniając się wcześniej, że nie zniszczy ona koloru tkaniny
  • plamy z tłuszczu – zdarzają się chyba najczęściej; najlepszym domowym i całkowicie ekologicznym sposobem na tego rodzaju zabrudzenia jest mąka ziemniaczana, którą posypujemy plamę przed praniem
     Ekologiczne pranie i pielęgnowanie obrusów, serwetek i innych elementów garnituru stołowego nie jest trudne. Co więcej – pozwala zaoszczędzić na drogich środkach czyszczących. Jeśli ekologiczne rozwiązania są praktyczne, tanie i zdrowe – dlaczego nie stosować ich na co dzień? :) Wszystkich, którzy chcieliby podzielić się swoimi sposobami i ekorozwiązaniami, serdecznie zapraszam do pozostawiania komentarzy :)

środa, 5 września 2012

Jak udekorować i podać tort na stół?



     Tort to szczególny rodzaj ciasta. Często jest tak piękny, że zajmuje szczególne miejsce na naszym stole: podczas urodzin, rozmaitych rocznic i świąt. Zastanawiacie się jak podać tort, w jaki sposób wyeksponować go na przyjęciu? To nic trudnego. Dzisiaj przygotowałam dla Was kilka ciekawych pomysłów na elegancki aranżacje. Znajdziecie tutaj garść informacji na temat najpiękniejszych dekoracji, na temat stolika ze słodyczami i wiele innych. Mam nadzieję, że okażą się one przydatne albo zainspirują Was do komponowania własnych aranżacji :)

Najpiękniejsze dekoracje tortów
     Wydawałoby się, że pojęcie "moda" dotyczy strojów, ewentualnie aranżacji wnętrz. Nic bardziej mylnego. Możemy mówić również o trendach w dekorowaniu tortów i ciast. Nawet jeśli określenie "trendy" niezbyt pasuje w tym konkretnym przypadku, to jednak bez trudu można zaobserwować pewne popularne sposoby na efektowne podawanie wypieków. Ostatnimi czasy dużym uznaniem cieszy się plastyczna masa lukrowa, z której  można wyczarować prawdziwe cukiernicze cudeńka :) Na tym jednak nie koniec. Modnym zwyczajem jest także dodawanie do potraw… kwiatów. Z pewnością słyszeliście o takich sałatkach. Dlaczego więc nie wykorzystać kielichów kwiatów lub samych płatków do dekorowania tortów? Pamiętajcie jednak, że nie wszystkie kwiaty się do tego nadają. Koniecznie upewnijcie się, że Wasza kwiatowa dekoracja naprawdę jest jadalna i nikomu nie zaszkodzi.

Eleganckie patery i podstawki
     Nic nie zastąpi praktycznej, tradycyjnej patery do serwowania wypieków lub przekąsek. Najczęściej podajemy w ten sposób pokrojone ciasto, jeśli jednak na paterze zmieści się tort, można go w ten sposób pięknie wyeksponować na stole. Poza paterami z nóżką możemy również ustawić tort na tacy do serwowania. Pamiętajcie jednak, że najwygodniej dekorować tort bezpośrednio na paterze lub podstawce – nie trzeba będzie go przenosić na inne naczynie. Jeśli tort wymaga przewiezienia lub będzie stał dłuższy czas, dobrze jest ustawić go na paterze z przykrywką.

Stolik ze słodyczami
     Na Zachodzie dość popularnym zwyczajem jest ustawianie stolika ze słodyczami na rozmaitych przyjęciach. Jest to wspaniały pomysł na wyeksponowanie tortu. Wystarczy postawić pod ścianą tradycyjny, prostokątny stół, pięknie nakryć go obrusem (efektownie wyglądają wszelkie drapowania i falbanki) i udekorować. Oczywiście rolę dekoracji pełnią także same słodycze i – w centralnym miejscu – tort. Stolik ze słodyczami to prawdziwy raj dla maluchów :)

     Dekorowanie tortu jest świetną zabawą :) Serwowanie na stole również nie jest trudną sztuką – wystarczy odrobina zmysłu estetycznego i dobry smak. Jak widać, wypieki i słodkości same w sobie stanowią wspaniałą dekorację. Mam nadzieję, że moje wskazówki pomogą Wam podczas organizowania przyjęć urodzinowych i nie tylko :)