czwartek, 20 października 2011

Dekoracje na Halloween


Halloween już za kilka dni, czas więc pomyśleć o odpowiednich dekoracjach na stół ;) Przydadzą się one nie tylko podczas przyjęcia. Dekoracje na Halloween budują niepowtarzalny nastrój w pomieszczeniu, przede wszystkim z powodu klimatycznego oświetlenia. I chociaż Halloween to typowo Zachodni zwyczaj, Polacy uczynili z niego własne święto. Wykorzystujemy każdą okazję, by spotkać się przy stole w gronie najbliższych. Moim zdaniem każdy pretekst jest dobry, by wprowadzić do swojego otoczenia trochę kolorów i radości. Za oknem przecież coraz bardziej szaro i ponuro… Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was kilka ciekawych pomysłów na dekoracje Halloween’owe ;) Mam nadzieję, że zainspirują one Was do własnych eksperymentów aranżacyjnych. A ponieważ Halloween traktować należy z przymrużeniem oka, możecie wcielić w życie swoje najbardziej zwariowane pomysły :)

Obowiązkowy lampion z dyni
Trudno wyobrazić sobie Halloween’owy stół bez ozdób z dyni. Trzeba jednak przyznać, że bez nich święto to nie byłoby tak kolorowe i pełne uroku. Najpopularniejszą dekoracją jest oczywiście lampion z wydrążonej dyni. Wycięcie upiornego uśmiechu nie jest jednak łatwe, a te osoby, które mają małe dzieci doskonale zdają sobie sprawę, że "dynio-stwór" niejednego malucha przyprawił już o koszmarne sny ;) Dlatego prościej jest wyciąć łagodne wzory i esy-floresy. Ciekawą alternatywą dla dyniowych lampionów są również wydrążone jabłka, w których umieszcza się świeczkę lub podgrzewacz herbaciany. Najbardziej eleganckie są natomiast niewielkie, niewydrążone dynie ustawione na stole w charakterze podstawki na świece. Nikt Wam nie zarzuci, że Wasza dekoracja jest kiczowata :) Stylowo prezentują się również papierowe lampiony w pomarańczowym kolorze, które zazwyczaj zawieszacie podczas garden party. Z pewnością znajdą swoje miejsce również nad Halloween’owym stołem.

Poncz Halloween’owy
W Internecie znalazłam wspaniały przepis na poncz. Sposób jego serwowania wspaniale nadaje się na przyjęcie z okazji Halloween. Co prawda przygotowanie go wymaga trochę czasu, jednak efekty przerosną Wasze najśmielsze oczekiwania :) Poncz można kupić gotowy, warto się skupić natomiast nad opiekanym jabłuszkami. Wystarczy je przekroić, wyjąć gniazda nasienne, a następnie cienkim nożykiem wykroić oczy i buzię, najlepiej w taki sposób, by przypominały twarz ducha. Jabłka moczymy w roztworze z soli i z soku z cytryny, a potem lekko opiekamy w piekarniku. Tak przygotowane "duchy" wrzucamy do ponczu – oczywiście odwrócone wypukłymi stronami do góry. Poncz najpiękniej będzie się prezentował w przezroczystym naczyniu- najlepiej nada się do tego kryształowa miska.

Przyjazne duszki, nietoperze i czarownice
Stół udekorowany na przyjęcie z okazji Halloween powinien sprawiać wrażenie obfitości i bogactwa – jak na jesienną aranżację przystało :) Dlatego rozmaitych dodatków nigdy za dużo, ważna jest jednak dbałość o szczegóły. Z czarnego papieru lub filcu możecie wyciąć nietoperze, które posłużą do ozdobienia nakryć, drinków lub obrusa. Można je także zawiesić nad stołem. Sympatycznym akcentem są również zrobione z białego płótna przyjazne duszki. Wystarczy, że piłkę do ping-ponga owiniecie materiałem, a potem przewiążecie czarną lub pomarańczową wstążką. Tak przygotowane duszki pięknie wyglądają zawieszone na nitce lub żyłce nad stołem :)

Mam nadzieję, że moje pomysły pomogą Wam w stworzeniu niepowtarzalnych, pełnych uroku dekoracji na przyjęcie z okazji Halloween. Nawet jeśli nie planujecie jakoś szczególnie obchodzić tego święta, zachęcam Was do zmierzenia się z Halloween’ową aranżacją stołu. Zwłaszcza jeśli mogą pomóc Wam w tym dzieci, dla których takie zabawy są prawdziwą frajdą :) Z pewnością miło spędzone popołudnie wszystkim domownikom poprawi nastrój, nawet jeśli za oknem będzie szaro i smutno :)






niedziela, 16 października 2011

Dekoracje z owoców na jesiennym stole



Coraz krótsze dni, wiaterek chłodniejszy… Tak, to już jesień. Chyba nie tylko mnie korci, by wykraść latu jeszcze trochę kolorów i promieni słońca ;) Są one zaklęte w jesiennych owocach, dlatego na naszym stole nie może zabraknąć eleganckich dekoracji i aranżacji inspirowanych jesienią. A możliwości jest naprawdę wiele, wystarczy tylko odrobina wyobraźni. Pamiętajcie o tym, by nawet najzwyklejsza misa z owocami albo koszyk przywieziony z działki stał się prawdziwym rogiem obfitości. Jesienny urok polega bowiem na bogactwie barw i urozmaiceniu. A cóż innego jak nie zapach owoców zebranych we własnym ogrodzie lub kupionych na targu kojarzy nam się z ostatnimi ciepłymi dniami i prawdziwie domową atmosferą? 

Sprawdzone zestawienia
Najprostszą jesienną dekoracją stołową są kosze lub patery na owoce ustawiona w centralnej części stołu. Możecie ułożyć w nich jabłka, gruszki, winogrona, śliwki i wszystko, co znajdziecie w przydomowym ogródku. Jednak prawdziwie jesienny urok zaklęty jest w dodatkach. Uroczym połączeniem jest zestawienie owoców – na przykład jabłek z kłosami zboża. Skąd je wziąć? W mniejszych miejscowościach wystarczy wybrać się na długi spacer i z pewnością na polach pod miastem będziecie mogli "podkraść" coś u miejscowych gospodarzy ;) Natomiast mieszkańcy dużych miast będą musieli wybrać się samochodem na małą wycieczkę, z której z pewnością przywiozą różne jesienne skarby :) Później wystarczy już tylko udekorować zbożem paterę z owocami. Osoby, które mają nieco więcej zdolności manualnych mogą pokusić się o zrobienie stroika jesiennego z owoców. Dojrzałe jabłka albo gruszki nadziewamy na cienki patyczek. W tym celu ostrożnie przebijamy każdy owoc, a na jego końcach wbijamy po jeszcze jednym – będą one zamykały kompozycję. Pomiędzy owocami powinniście zostawić przerwy, by umieścić w nich małe snopki związanych kłosów.
Jeśli w sklepach z dekoracjami do domu uda Wam się znaleźć koszyk wiklinowy przypominający róg obfitości, właściwie macie gotową oryginalną i efektowną dekorację stołu. Wystarczy bowiem, że pięknie ułożycie w nim dojrzałe owoce i kłosy zboża, a iście bajkowa dekoracja zachwyci każdego domownika i gościa :) Róg obfitości powinien sprawiać wrażenie, że owoce "wylewają się" z niego. Jednak jeśli nie znajdziecie niczego podobnego, wystarczy, że wokół misy z owocami rozrzucicie trochę znalezionych w parku żołędzi, a same owoce udekorujecie gałązkami jarzębiny.   

Jesienny bukiet owocowy
Do stworzenia jesiennego bukietu owoców będziecie potrzebowali wydrążonej w połowie dyni lub kapusty. Nie jest to łatwe zadanie, jednak z pewnością efekty przerosną Wasze oczekiwania. Do wydrążonej kapusty wkładacie owoce, gałązki, kolorowe liście, jarzębinę i co tylko dusza zapragnie. Tak przygotowany bukiet owocowy można postawić na stole w domu lub w ogrodzie – pamiętajcie tylko, by odkroić niewielki fragment na spodzie kapusty, by stała ona pionowo i nie przechylała się na boki. Jeśli macie w domu duże szklane naczynie, na przykład niepotrzebne okrągłe akwarium dla rybek, również możecie je wykorzystać do stworzenia jesiennej kompozycji. Wypełnijcie naczynie owocami, orzechami i żołędziami, a na jego wierzchu – ułóżcie suszone kwiaty. I gotowe! :) 

Owocowe lampiony
W podobny sposób łatwo stworzyć efektowny jesienny lampion. Jeśli macie w domu duże lub małe przezroczyste lampiony, wkładacie do nich świecę, a następnie obsypujecie ją owocami i orzechami. Pamiętajcie jednak, by nie dekorować lampiony kłosami zbóż, ponieważ łatwo mogą zająć się ogniem – jest to bardzo niebezpieczne. Twarde owoce, na przykład jabłka, również mogą Wam posłużyć jako lampiony. Wystarczy je wydrążyć i włożyć świecę – oryginalny, ciekawy lampion w jesiennym stylu gotowy :)

Jesień to czas, kiedy coraz chętniej i dłużej spędzamy czas w domu. Coraz chłodniejsze, deszczowe dni sprawiają, że i humor nie dopisuje nam tak jak wiosną i latem. Warto więc szczególną wagę przywiązywać do dekoracji domu i stołu. Im więcej kolorów, tym lepiej ;) A gdy tylko trafi się ciepły, słoneczny dzień, wybierzcie się do ogrodu, by pozbierać owoce, którymi obdarowuje nas jesień. Częste spacery nie tylko pozwolą się zrelaksować i odpocząć, ale również zaowocują wspaniałymi dodatkami dekoracyjnymi: kasztanami, żołędziami, szyszkami i jarzębiną :)




piątek, 14 października 2011

Dekoracje z dyni nie tylko na Halloween


Jesień to czas zbierania plonów. Warto więc wykorzystać dary natury do dekoracji stołu. Właśnie teraz znajdziecie wiele różnych owoców, warzyw, liści i gałązek, z których w prosty sposób można wyczarować efektowne ozdoby na stół. Doskonale oddają one charakter jesieni jako czasu obfitości. Przecież jesienne miesiące to nie tylko deszczowe, szare dni, ale również cała paleta barw i klimatyczny nastrój :) Niech więc zagości on i u nas w domu :) Dzisiaj podpowiem Wam więc jak wykorzystać duże i małe dynie w aranżacjach stołowych. Mam nadzieję, że moje wskazówki zainspirują Was do własnych eksperymentów dekoracyjnych. Jakie ciekawe zastosowania dyni potraficie jeszcze znaleźć? :)

Tradycyjne kompozycje dyniowe
Dynie najpiękniej wyglądają we wnętrzach tradycyjnych, rustykalnych oraz utrzymanych w ciepłych barwach. Pasują do starej lub stylizowanej na starą porcelany stołowej. Wprost zjawiskowo wyglądają w zestawieniu z ciężkimi, kryształowymi kieliszkami i karafkami. Komponując najprostszą nawet dekorację stołową nie zapomnijcie o szyszkach, orzechach i liściach. Dynia powinna być głównym akcentem dekoracyjnym z racji swojej wielkości, liczy się jednak jesienny przepych, więc z powodzeniem możecie wykorzystać nawet duże ilości dodatków. Najważniejsze,  by całość prezentowała się naturalnie i utrzymana była w kolorach ziemi. Jeśli jednak Wasze mieszkanie lub dom urządzony jest w nowoczesny sposób, nic straconego. Wystarczy że dekoracja będzie harmonizowała z otoczeniem chociażby barwą. Dynię można pomalować na dowolny kolor. W tym roku bardzo modne są dekoracje wykorzystujące dynie pomalowane na biało, na pewno więc bez trudu stworzycie ozdobę pasującą do stylistyki pomieszczenia :)

Lampiony do domu i ogrodu
Ozdoby z dyni kojarzą nam się z Halloween, okazuje się jednak, że tak dobrze oddają one jesienny nastrój, iż wiele osób chętnie widziałoby je w swoim otoczeniu na co dzień. I trudno się temu dziwić, kiedy przyjrzymy się lampionom zrobionym z dyni. Można wydrążyć ją w środku (miąższ posłuży do przygotowania wspaniałych dań), a następnie niewielkim nożykiem wyciąć dowolny wzór. Mogą to być chociażby kółeczka tworzące łańcuszki, z powodzeniem możecie wykorzystać również foremki do ciasteczek o rozmaitych kształtach. Osoby obdarzone większymi zdolnościami artystycznymi z pewnością wykorzystają swoje talenty do wyczarowania niepowtarzalnych i zachwycających lampionów :)

Kwietniki dyniowe
W tym roku bardzo modne są również kwietniki i doniczki z wydrążonych dyni. Można je ustawić na stole w domu, a także na stoliku na patio lub w ogrodzie. Dynię można wykorzystać podobnie jak gąbkę kwiaciarską – ususzone lub świeże kwiaty wbijamy wówczas w czubek dyni lub na całej jej powierzchni w taki sposób, by powstała kwiatowa kula. W tym celu przyda się Wam szpikulec do robienia dziurek, ale wystarczy nawet zwyczajny gwoździk. Niewydrążona dynia ma tę zaletę, że jest ciężka i nie zwieje jej wiatr, jeśli postanowicie wykorzystać ostatnie słoneczne dni na relaks na ganku lub w ogrodzie.   

Nietypowe dekoracje
Nic nie stoi na przeszkodzie, by dynię ozdobić w nieszablonowy sposób. Można wykorzystać technikę podobną do popularnego ostatnimi czasy decoupage. Wystarczy na oczyszczoną powierzchnię dyni nakleić jesienne liście albo nawet kolorowe paseczki materiałów czy chociażby wzory wycięte z papierowych serwetek stołowych.  Pięknie prezentują się również dynie pomalowane na całej powierzchni brokatem. Jeśli posiadacie w domu druciki miedziane lub stalowe, które nie są pokryte izolacją, z powodzeniem możecie wykorzystać je do ozdobienia dyni interesującymi "esami floresami". Kolorowe szpileczki również przemienią warzywo w małe arcydzieło. Prawdziwą sztuka jest rzeźbienie w dyni – do tego celu służy najlepiej zielona dynia, której piękne, pomarańczowe wnętrze wygląda zachwycająco. Wydrążona dynia może posłużyć także jako misa na owoce lub nawet jako kubełek na lód.

Dekoracje z dyni sprawdzą się nie tylko podczas Halloween, chociaż oczywiście z tym świętem kojarzą się nawet Polakom. Przytulny, ciepły jesienny klimat najlepiej oddają właśnie jesienne dary natury. I taką naturalną, przyjemną atmosferę wprowadzą do domu dyniowe ozdoby. Sprawdzą się one nie tylko na stole, ale również na kominku czy na werandzie lub w ogrodzie. Mam nadzieję, że moje propozycje zainspirują Was do stworzenia własnych dekoracji, które zachwycą i domowników, i Waszych gości :)






niedziela, 9 października 2011

Obrusy – podstawa dekoracji stołu


Trudno wyobrazić sobie elegancko nakryty stół bez pięknego obrusa. Dzięki niemu stół wygląda zdecydowanie bardziej odświętnie i uroczyście. Pewnie nie raz zastanawialiście się, jaki obrus wybrać przy okazji urodzin, Świąt czy romantycznej kolacji. Okazuje się bowiem, że nakrywanie stołu obrusem to swojego rodzaju sztuka, której tajniki wcale nie są takie łatwe do opanowania. Obrusy wykonane są z różnego rodzaju materiałów i każdy z nich charakteryzuje się odmiennymi właściwościami. Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was kilka sprawdzonych wskazówek i porad na temat tego podstawowego nakrycia stołu.  Mam nadzieję, że nie tylko ułatwią one Wam dekorowanie stołu, ale również skłonią do zastanowienia się czy obrus przydaje się wyłącznie na wyjątkowe okazje. Dawniej był obowiązkowym elementem nakrycia, a dzisiaj nie jest to już tak oczywiste. Zapraszam do lektury :)

Podstawowe zasady nakrywania stołu obrusem
Pierwsza i najważniejsza zasada dotycząca nakrywania stołu obrusem mówi o tym, że musi być on idealnie uprasowany i nieskazitelnie czysty. Jeśli uprasowaliście obrus po wyjęciu z pralki i schowaliście poskładany na półkę, jest pewne, że pojawiły się na nim zagięcia. Nie ma co się łudzić, że "same się rozprostują". Trzeba koniecznie wyprasować obrus jeszcze raz. Jeśli natomiast ma on jakąś plamkę – chociażby niewielką, zwyczajnie nie wypada kłaść go na stół i ukrywać pod jakimś naczyniem. Jest niemal pewne, że któryś z gości przesunie właśnie to naczynie i nasz sekret ujrzy światło dzienne ;) Bardzo ważne jest również, aby obrus zwisał z każdej strony stołu przynajmniej 20 cm. Krótszy po prostu będzie wyglądał nieestetycznie, a dłuższy będzie przeszkadzał gościom. Niektórzy profesjonaliści uważają również, że obrusy przezroczyste lub ażurowe powinno kłaść się na jednobarwny, dopasowany kolorystycznie obrus bazowy. Rzeczywiście, koronkowa serweta, którą bardzo trudno utrzymać w idealnym stanie, szczególnie na ciemnym  drewnie wygląda nieco niechlujnie. Natomiast tiulowe nakrycia, nawet jeśli są nieco pogniecione, dużo łatwiej udrapować w artystyczny nieład na obrusie bazowym. Pamiętajcie również  o tym, że nakrycia dla każdego z gości powinny być ułożone na obrusie symetrycznie – tylko wtedy będą wyglądały elegancko i harmonijnie.

Obrusy bawełniane, lniane, koronkowe – czym się różnią?
Nie ulega wątpliwości, że najbardziej eleganckie są obrusy lniane i bawełniane. Wynika to przede wszystkim z ich faktury i pewnego rodzaju matowości, która sprawia, że naczynia i sztućce ułożone na stole oraz oczywiście same potrawy nabierają szczególnego blasku. Poza tym naturalny len i bawełna od dawna uznawane są za materiały przyjazne dla zdrowia i dla skóry. Często len ma nieco grubsze sploty niż bawełna, niektórzy uważają więc, że jest tkaniną typowo letnią, jednak nowoczesne lniane obrusy mają sploty prawie niewidoczne. Len jest nieco bardziej "gniotliwy" niż bawełna, co wynika z jego większej sztywności. Jednakże nie powinien to być problem dla osób, które zawsze kładą na stół świeży, wyprany, wyprasowany i wykrochmalony obrus – zgodnie z tym, co zalecają profesjonaliści. Len nie niszczy się podczas wielokrotnego prania. To samo dotyczy obrusów bawełnianych – jeśli są wykonane z najwyższej jakości materiałów, nie straszne im nawet wielokrotne gotowanie. Natomiast obrusy koronkowe są nieco delikatniejsze, mają za to wyjątkowo ciepły, domowy charakter.

Jaki obrus na wyjątkową okazję, jaki na co dzień?
Ostatnimi czasy bardzo popularne są obrusy kolorowe i rzeczywiście świetnie się sprawdzają podczas codziennego użytkowania, zwłaszcza jeśli odpowiednio dobierzemy zastawę stołową do nakrycia. Natomiast na wyjątkowe okazje (takie jak ślub, Chrzciny, Komunia Święta) sprawdzą się uniwersalne, bardzo eleganckie białe obrusy. Warto, żeby w każdym domu znajdował się przynajmniej jeden taki obrus – przyda się nie tylko przy okazji ważnych, rodzinnych wydarzeń i wystawnych kolacji, ale również w nieco mniej formalnych okolicznościach, zwłaszcza jeśli pod leżące naprzeciw siebie nakrycia ułożymy w poprzek stołu eleganckie bieżniki. Przygotowując niedzielny obiad lub zapraszając przyjaciółki na popołudniową herbatę, sięgnijcie po obrus koronkowy, ma on bowiem niepowtarzalny urok i buduje ciepłą, domową atmosferę przy stole. Pamiętajcie również o tym, by dbać o każdy obrus – niezależnie od tego czy jest kolorowy, czy śnieżnobiały – jest on przecież swoistą wizytówką naszego stołu :)

Tak, obrus wiele mówi o gospodarzach domu :) Niech zawsze będzie świeży i schludny. Obrus sprawia, że nawet mało wyszukane potrawy smakują lepiej, bardziej wyjątkowo – po prostu inaczej. Moim zdaniem  na przestrzeni ostatnich dekad zarzucono nakrywanie stołu obrusem na co dzień przede wszystkim z racji życia w biegu i braku czasu na celebrowanie posiłków. Pewnie dlatego obrus sprawia, że każdy posiłek staje się ucztą. Może warto więc pięknie nakrywać stół każdego dnia? :)


czwartek, 6 października 2011

Jak serwować dalekowschodnie potrawy?


Jestem przekonana, że nie tylko ja jestem zafascynowana kulturą Dalekiego Wschodu. Mimo że w te piękne, egzotyczne krainy pełne powściągliwych, dobrze wychowanych ludzi wkradł się już Zachodni chaos i pośpiech, nadal tamten region świata charakteryzuje przywiązanie do tradycji i celebrowanie każdej chwili z namaszczeniem, według starożytnych zwyczajów. Przygotowywanie posiłków nawet w restauracji w Polsce bardzo często wiąże się z występowaniem szczególnego "mikroklimatu" ;) Jeśli i Wy jesteście miłośnikami egzotycznej kuchni albo chcielibyście w niedługim czasie spróbować swoich umiejętności kulinarnych w nowej dziedzinie, z pewnością zainteresują Was sposoby podawania azjatyckich potraw - od chińskich począwszy, poprzez japońskie, a na tajskich i hinduskich skończywszy. Dlatego też dzisiaj chciałabym przedstawić Wam niezbędne akcesoria stołowe, które zainspirują nie tylko miłośników chińszczyzny do urządzenia nieszablonowego spotkania przy stole. Zapraszam do lektury :)

Miski, miseczki i półmiski
Niedawno wspomniałam, że cechą azjatyckiej kuchni są małe porcje w porównaniu z Europejskimi i Amerykańskimi standardami. Zauważyliście pewnie, że mieszkańcy Dalekiego Wschodu są raczej drobnej postury i dużo rzadziej borykają się z nadwagą. Na ten stan rzeczy składają się dwa zasadnicze czynniki, czyli zdrowe, pełnowartościowe produkty spożywcze oraz wspomniana wcześniej wielkość porcji. Kuchnia azjatycka większości z Was kojarzy się również z bogactwem przypraw - i słusznie, bowiem dalekowschodnie smaki są wyraziste, a każde danie niezwykle aromatyczne. Dlatego azjatyckie specjały polecam osobom, które stawiają na jakość, a nie ilość ;) Z tych samych powodów potrzebne Wam będą miseczki rozmaitej wielkości, które są niezastąpione na tradycyjnym, azjatyckim stole. Serwuje się w nich nie tylko zupy, ale również ryż - podstawa dalekowschodniego posiłku, a także przepyszne sosy i dipy. Większe miski mogą posłużyć jako główne naczynie na stole, w którym podamy na przykład ryż. Szczególnie pięknie i stylowo prezentują się misy bambusowe i drewniane - dość niskie i o łagodnie zaokrąglonych brzegach. Z powodzeniem możecie je zastąpić również bardziej eleganckimi półmiskami.

Pałeczki i eleganckie podstawki pod sztućce
Trudno wyobrazić sobie bez nich azjatycką kuchnię. Pałeczki mogą być drewniane lub z tworzyw sztucznych. Chociaż pałeczki drewniane są stylowe i eleganckie, tylko wykonane z najwyższej jakości drewna będą solidne i przetrwają próbę czasu. Natomiast w ostatnich czasach bardzo modne są nowoczesne, designerski pałeczki, utrzymane w chłodnych, metalicznych tonacjach. bardzo często łączy się je z kanciastymi naczyniami, takimi jak kwadratowe talerze stylizowane na azjatycką zastawę stołową. bardzo ważne jednak jest, byście nie zapomnieli o podstawkach pod pałeczki, ponieważ zgodnie z chińskimi i japońskimi zwyczajami, nie wolno odkładać pałeczek na talerz nawet po skończeniu jedzenia. Podstawki pod pałeczki mogą być kościane, drewniane, porcelanowe lub kamienne - są to prawdziwe małe arcydzieła :) Ponieważ kuchnia azjatycka obfituje w owoce morza, przydatne mogą okazać się specjalnie do nich przeznaczone sztućce. Możecie nimi zastąpić pałeczki, których używanie wymaga jednak trochę wprawy.

Stylowe nakrycia - chińskie tace
Najbardziej eleganckim rodzajem nakrycia azjatyckiego jest zdecydowanie tradycyjna chińska taca. Możemy wyróżnić dwa sposoby jej używania. Po pierwsze, jeśli podajemy potrawy azjatyckie na tradycyjnym, niskim stole, wówczas możemy potraktować tacę jako główne nakrycie dla każdej osoby. Na niej ustawiamy miseczki na ryż, sosy, zupy, pałeczki itp. Natomiast jeśli zdecydowanie bardziej jesteście przyzwyczajeni do zachodnich tradycji serwowania dań, wówczas tacka może posłużyć Wam w charakterze półmiska ustawionego w centralnym miejscu stołu. Tacki chińskie świetnie nadają się szczególnie do serwowania sushi, ale nie musicie ograniczać się do tej jednej potrawy. Pamiętajcie również, że wok – mimo że wygląda egzotycznie, jest czymś w rodzaju dobrze nam znanej patelni. Jeśli więc zależy Wam na eleganckim podejmowaniu gości, zrezygnujcie z chwalenia się tym oryginalnym akcesorium kuchennym ;)

Kuchnia Dalekiego Wschodu ma niewątpliwie wiele zalet, dlatego fakt, że jest to w ostatnich latach bardzo modny trend kulinarny, bynajmniej nie powinien dziwić. Mam nadzieję, że moje porady i wskazówki pomogą Wam w przygotowaniu wyjątkowego posiłku w azjatyckiej stylistyce i atmosferze. Zachęcam gorąco do eksperymentów kulinarnych i dekoratorskich, które pozwalają oderwać się od szarej codzienności i przenieść w egzotyczną krainę pełną zniewalających smaków i zapachów :)




sobota, 1 października 2011

Dalekowschodnie zwyczaje przy stole


Kuchnia azjatycka jest na Zachodzie lubiana i ceniona nie tylko za wyjątkowe smaki, ale również za rozliczne walory zdrowotne – jest bowiem niskokaloryczna oraz bogata w witaminy i składniki mineralne. Dlatego zachęcam wszystkich do spróbowania egzotycznych przysmaków :) Te osoby, które znają kuchnie orientalne, pewnie ciekawe są również zwyczajów jakie panują przy stole w tej części świata. Co kraj, to obyczaj – jak głosi stare polskie przysłowie :) Dzisiaj zapraszam Was więc w egzotyczną podróż kulinarną i kulturową – mam nadzieję, że podzielicie moją pasję i zainteresowania związane z niecodziennymi zwyczajami przy stole :)

Chiny
Kuchnia chińska ma bardzo długą tradycję, obfituje więc w wiele specjałów, o których w Europie nawet nie słyszeliśmy. Osoby, które odwiedziły Kraj Kwitnącej Wiśni początkowo nie mogą się doczekać pierwszego tradycyjnego posiłku spożytego w towarzystwie chińskich przyjaciół lub partnerów biznesowych. Okazuje się jednak, że bardzo szybko zniechęcają się do zwyczajów panujących przy chińskich stołach. A niepotrzebnie – posiłkom towarzyszy bowiem lekka atmosfera i zasada mówiąca o konieczności unikania poważnych tematów. Jedzenie trzeba celebrować i cieszyć się nim! :) Nie powinniśmy się obawiać eksperymentów kulinarnych – zdecydowana większość potraw składa się z produktów, które nie wywołają sensacji żołądkowych u europejczyka. Mimo to wiele osób ma opory przed zaakceptowaniem zasady, że każdą potrawę na stole należy spróbować. Nawet jeżeli coś nam wyjątkowo smakuje, w dobrym tonie jest nie zjeść wszystkiego do końca. Czasem, kiedy czujecie, że nie macie ochoty na jakiś lokalny specjał, nie wymigujcie się chorobą lub alergią – przy stole nie porusza się takich tematów. Wystarczy, że przeprosicie mówiąc, że Wasz żołądek nie przyzwyczaił się jeszcze do chińskiej kuchni. W Chinach wszyscy posługują się pałeczkami, a w przypadku zup – także łyżką. Pałeczkami nie wolno się bawić, odkładamy je zawsze, kiedy chcemy coś powiedzieć lub nałożyć sobie coś na talerz. Pierwszy zaczyna jeść zawsze gospodarz – warto o tym pamiętać.   

Japonia
Japońskie zwyczaje i zachowania przy stole różnią się znacznie od azjatyckich. Przede wszystkim Japończycy to naród, który ceni elegancję i dystyngowane podejście do stołowania się. W przeciwieństwie do Chińczyków, Japończycy uważają bekanie oraz rozmaite dziwne odgłosy przy jedzeniu jako niegrzeczne i niekulturalne. Podobnie jak w wielu dalekowschodnich krajach, porcje nałożone na talerz są malutkie – być może dlatego Japończycy mają tak drobną budowę ciała. Jednakże każdą podaną potrawę trzeba zjeść do końca, do ostatniego ziarenka ryżu. Natomiast pałeczki, serwetki i miseczki zostawiamy po jedzeniu dokładnie w takim porządku, jaki zastaliśmy. Po lewej stronie od nakrycia zawsze ustawiana jest miseczka z ryżem, a po prawej z zupą. Podnosimy je i w taki sposób zjadamy ich zawartość, przy czym zupę najczęściej pijemy wprost z miseczki.. Bardzo ważnym zakończeniem posiłku jest ceremoniał picia zielonej herbaty, która skądinąd jest bardzo zdrowa i przyspiesza metabolizm. Ponieważ spożywanie posiłku jest czasem relaksu, nie poruszamy tematów związanych z chorobami, śmiercią, zdrowiem itp. Bardzo dużym nietaktem jest wydmuchiwanie nosa przy stole.

Indie
Kuchnia indyjska uważana jest za jedną z najbardziej aromatycznych i jednocześnie najbardziej zróżnicowanych na świecie. Lista przypraw używanych w Indiach na co dzień jest bardzo długa. Trudno w jednym zdaniu streścić najbardziej charakterystyczne specjały indyjskie, ponieważ w kraju tym występuje duże zróżnicowanie regionalne, jeżeli chodzi o najpowszechniejsze potrawy. Można jednak wyróżnić kilka cech wspólnych indyjskiej kuchni i zasad zachowania przy stole. Przede wszystkim każda potrawa i pieczołowicie dobrane przyprawy mają aspekt duchowy i ich przygotowanie wiąże się w dużej mierze z wierzeniami panującymi w Indiach. Najczęściej potrawy podawane są na specjalnych tackach, a w niektórych regionach również na liściach bananowca – to na nich ustawiane lub układane są poszczególne potrawy, przy czym samo ich ułożenie ma duże znaczenie i zależy od regionu. Pewnie zdziwi Was fakt, że Hindusi nie używają sztućców. Potrawy nabiera się palcami albo za pomocą chlebka, który najczęściej znajduje się na środku nakrycia.

Tajlandia
Kuchnia tajska jest uważana za bardzo zdrową i pożywną. Do potraw dodawane są duże ilości przypraw, szczególnie ostrych – na przykład chili. W Tajlandii możemy spotkać najbardziej niecodzienne smaki, ponieważ kucharze z tego regionu świata mają tendencję do tworzenia zaskakujących połączeń smakowych. Tajlandczycy są z natury optymistyczni i weseli, dlatego turyści uwielbiają odwiedzać ten kraj. Najwięcej nieporozumień wynika jednak z nieznajomości tajskiej etykiety, szczególnie norm związanych z jedzeniem. Ponieważ kuchnia tajska wiele zawdzięcza kuchni chińskiej, często można spotkać się z pałeczkami. Najczęstszym spotykane sztućce to jednak łyżka trzymana w prawej ręce i widelec w lewej – służy on do nakładania kawałków potrawy na łyżkę, a jedzenie widelcem uważane jest za prostackie. Zazwyczaj w Tajlandii otrzymamy niewielką miseczkę ryżu, do której sami dokładamy sobie dodatki z ustawionych na stole misek – korzystają z nich wszyscy biesiadnicy. W bardzo złym stole jest nabieranie sobie jedzenia własnymi sztućcami – służy do tego "zbiorowa" łyżka.

Kultura Dalekiego Wschodu dużą wagę przywiązuje do jedzenia. Możemy mówić wręcz o ceremoniale spożywania posiłków. Jedzenie w pośpiechu i napychanie się jest uważane za przejaw niewychowania. Dla Europejczyków spacer z przekąską w ręku nie jest niczym dziwnym, natomiast w Azji jest czymś nie do pomyślenia. To wszystko w połączeniu ze zdrowymi i świeżymi produktami, takimi jak ryż, owoce morza i liczne przyprawy, sprawia że jedzenie na Dalekim Wschodzie jest nie tylko przyjemne, ale i zdrowe. Dlatego gorąco zachęcam Was do kuchni azjatyckiej, która nie bez przyczyny jest uważana za jedną z najlepszych na świecie :)